Obrazy we wnętrzu
W dekorowaniu domu lub mieszkania obrazami obowiązuje zasada – lepiej mniej, niż więcej – szczególnie, kiedy mamy powiesić obrazy tzw. energetyczne. Obrazy powinniśmy wybierać sami dla siebie, kierując się przede wszystkim intuicją, chyba że osoba wyręczająca nas w tej miłej czynności jest osobą zaufaną i doskonale nas zna. Z obrazem we własnym domu się żyje, więc niech to będzie piękne dzieło, sycące nasze serce. Na obraz ten chętnie popatrzymy przechodząc z kubkiem herbaty, lub zasiadając aby poczytać w jego towarzystwie. Czasem trudno jednak sobie wyobrazić jak np. duże płótno o wymiarach 146 cm x 114 cm będzie wyglądało w naszym salonie czy pokoju. Dlatego przedstawiam dwa przykłady: Zdjęcie pierwsze: W tym obszernym salonie zawisły dwa moje duże obrazy, stanowiąc ważny energetyczny i kolorystyczny akcent wnętrza. Obrazy te tworzą parę dopełniających się energii. Przestrzeń salonu pozwala na swobodne ich wibracje… Zdjęcie drugie: Ten salon, bardziej kameralny, mimo iż “zaprosił” także dwa duże obrazy o bardzo mocnych pozytywnych wibracjach nie jest nimi zdominowany, zostało nawet sporo miejsca na ulubione anioły pani domu i wszystko jest w idealnej harmonii. Dlaczego? Bo to ludzie żyjący w tych przestrzeniach stworzyli miejsca dla energii, jakich potrzebują. I wszystko wokół gra!
Na tej fotografii – fragment ekspozycji obrazów w moim domu na wsi, gdzie obecnie tworzę autorską galerię i pracownię.



Temat wart kontynuowania – ponieważ większość ludzi, którzy kupują dzieła sztuki do swoich domów zazwyczaj wybiera na ścianę obrazy tzw. “bardzo grzeczne”. Najlepiej tradycyjny temat, obowiązkowo bezpieczny, średni format a kolorystyka z dominantą brązów… Tutaj widzimy duże energetyzujące obrazy, rewitalizujące formą i kolorem nie tylko przestrzeń wokół ale także całą żywą materię, która tam przebywa. Te odważne aranżacje, wiele dobrego mówią nie tylko o właścicielach tych obrazów, ale świadczą także o niezwykłym twórczym potencjale ich autorki.